Tresura, szkolenie, czy wychowanie psa?

Ostatnie lata to wiele zmian w dziedzinie tresury psów. Nie tylko otwierają się nowe szkoły, kolejne kursy kończą trenerzy, ale przede wszystkim zmienia się metodologia nauczania czworonogów. I w tym miejscu pojawia się zgrzyt podobny do tego, który możemy obserwować w edukacji dzieci. Lepszym rozwiązaniem są metody twardej ręki, partnerstwa, czy też bezstresowego wychowania? Każda z nich ma swoje zalety i wady, a także zwolenników i przeciwników. W poniższym artykule wspólnie z pracownikami Tresura psa Warszawa przyjrzymy się każdej z nich, próbując jednocześnie wskazać, która jest najlepsza.

Metoda tradycyjna w  szkoleniu psów

To jeszcze niedawno zdecydowanie najczęściej stosowana metoda nauczania posłuszeństwa. Celem takiego szkolenia psa jest to, by wykonywał on wszystkie komendy szybko i bezwarunkowo. Kursy w metodach tradycyjnych obejmują wyłącznie ćwiczenia z zakresu posłuszeństwa. Do ich wykonywania pies motywowany jest chęcią uniknięcia kary (szarpnięcie smyczą, koniec zabawy). Rzadziej stosowane są nagrody – jedynie w formie pochwał.

Szkoły stosujące metody tradycyjne zazwyczaj istnieją na rynku od kilkunastu lat. Metoda ta była bardzo popularną – w zasadzie jedyną – formą szkolenia przez długie lata. Wielu trenerów pracujących w takich szkołach może pochwalić się ogromnym doświadczeniem, a jednocześnie mniejszym poziomem wykształcenia. Stosowane przez nich metody są skuteczne, ale niekoniecznie uwzględniają dobro psa. Większość takich grup szkoleniowych składa się z około 20 psów.

Pozytywna metoda tresury psów

Trend, który z czasem przekształcił się w całą gałąź nauki. Obecnie coraz więcej szkoleń i tresur psów odbywa się z użyciem pozytywnych metod. Głównym założeniem tej filozofii jest, by zarówno właściciel, jak i pies odczuwali przyjemność z zabawy podczas sesji treningowych. Ćwiczenia posłuszeństwa połączone są z nauką sztuczek, elementami socjalizacji z ludźmi i zwierzętami, a także praca nad zmysłami (węch, słuch).

Podczas samych szkoleń psów w metodzie pozytywnej nie używa się obroży, ani kagańców. Pies musi czuć się swobodnie i pewnie, a jego ruchy nie powinny być skrępowane. W zamian za to używa się klikeru, a dodatkowo czworonóg jest często nagradzany przy pomocy smakołyku lub zabawki. Wielu szkoleniowców zajmujących się nauczaniem w metodzie pozytywnej deklaruje, że w ogóle nie stosuje kar. Takim przykładem są pracownicy tresury psów w Warszawie.

Szkolić, czy tresować?

Szkolenia psów są obecnie bardzo popularne wśród właścicieli czworonogów. Co ważne, nie decydują się oni na nie tylko, by uczyć psy posłuszeństwa, ale coraz chętniej właściciele chcą bawić się ze zwierzętami. Takie szkolenie to doskonała okazja do lepszego poznania swojego pupila, oraz doskonała forma integracji z nim.

Stare metody szkolenia posłuszeństwa odchodzą pomału do lamusa. Zastępują je nowoczesne metody pozytywne, w których kary zastąpione są nagrodami, a twarda ręka zabawą. Coraz większą uwagę przykłada się również do socjalizacji podczas tresury psów, która ma ogromny wpływ na ich zachowanie w pobliżu innych ludzi i zwierząt.

Obecnie bez trudu można znaleźć szkolenia psów w Warszawie, Krakowie, czy też Poznaniu. Decydując się na wybór konkretnego, warto sprawdzić, jakimi metodami szkoleniowcy nauczają psy określonych zachowań. Dużą uwagę należy również zwrócić na doświadczenie i wiedzę samego trenera, ponieważ ważniejsze od stosowanych metod jest jego podejście i energia.